Węgiel, woda, powietrze 1956 r.
Węgiel, woda, powietrze - 1956 r.Składnik pierwszy: WĘGIEL! W Jaworznie II zainstalowano kotły pyłowe. Dzięki nim — kopalniom spada kłopot z głowy. Do niedawna nie wiedzieli, gdzie składować i co robić z nikomu niepotrzebnym miałem węglowym i mułem z płuczek kopalnianych. W Jaworznie z tych odpadków wytwarza się prąd elektryczny. Namiastkę węgla przywozi się specjalnymi wagonami kolejowymi, „talbotami”, na „Estakadę”, to znaczy na rampę przeładunkową (patrz zdjęcie), gdzie talboty wyładowują się samoczynnie...
Są to największe w Polsce kotły o ciśnieniu 110 atmosfer! Operator Marynowski (zdjęcie nr 5) od czasu do czasu musi spoglądać na wodowskaz przez dziurkę w skrzynce. Musi patrzeć z boku, bo gdyby przypadkiem szybka pękła — tryśnie strumień wody z taką siłą, że przeleci przez niego, jak przez sito!
Do szybkiego wybudowania Jaworzna II wybitnie przyczynił się Związek Radziecki, przysyłając cenne urządzenia i specjalistów - budowniczych elektrowni. Na zdjęciu nr 7 (od lewej): inż. Turtuszkin, kierownik radzieckiej ekipy, inż. Niekrasow i inż. Aram Antonian.
Składnik drugi: WODA! To nie baseny kąpielowe, ani stawy rybne, ale odstajniki wodne dla chemicznego jej oczyszczenia. Elektrownia potrzebuje tyle wody, ile średniej wielkości miasto. W kotłach przemienia się ona na parę, która porusza olbrzymie turbiny, wytwarzające prąd. Do kotłów trzeba jednak wprowadzić niemal idealnie czystą wodę, a Jaworzno II pobiera ją z przepływającej w pobliżu Czarnej Przemszy, niebardzo czystej. Dopiero w odstajnikach woda ta staje się zdatna do napełnienia kotłów...
Składnik trzeci: POWIETRZE! Paliwo tylko wtedy dobrze się pali, daje odpowiednią ilość ciepła, jeśli ma właściwą ilość tlenu. Im większy ciąg, tym większa ilość powietrza. Im wyższy komin, tym większy ciąg. Nowe, żelbetonowe kominy „Jaworzna II” mają 125 m wysokości. Ich budowa, to wyczyn załogi ZBM „Energobudowa”. Budowano je... w zimie. Wyobraźcie sobie, jaką „przyjemność” sprawia praca na wysokości 125 m!...
Poezja, istna poezja w tej grze cieni i światła. Pierwsze i jedyne hyperboliczne chłodnie wybudowane przez Polaków w Polsce, w oparciu o dokumentację radziecką i NRD. To wyczyn inż. Wilejto, inż. Flisiuka, majstra Przybyły i robotników „Energobudowy”. Chłodnie mają 60 m wysokości, 12.000 m³ kubatury. Składają się tylko z cieniutkiego betonowego płaszcza, który kryje drewniane urządzenie zraszające 12.000 m² przestrzeni.
Specjaliści wyliczyli, że w ciągu godziny robotnik zużywa energię, odpowiadającą 80 watom. Przy 8-godzinnym dniu pracy i 300 „roboczodniówkach” praca jednego robotnika równa się 192 kWh. W r. 1955 polskie elektrownie wyprodukowały łącznie 18 miliardów kilowatogodzin energii. W r. 1960 będziemy produkowali o 12 miliardów więcej. Tak głosi Plan 5-letni. Stąd już prosty wniosek: 12 miliardów kWh podzielone przez 192 = 62,5 miliona. Inaczej: 12 miliardów kWh równa się zdolności pracy 62,5 miliona ludzi! A 30 miliardów kwh równa się pracy 150 mil. osób!
W jaki sposób przybędzie nam tych 12 miliardów kWh? W taki, jak w Jaworznie II. Tam bowiem z węgla, wody i powietrza wytwarza się energię elektryczną. Tam i w każdej innej elektrowni, która w planie 5-letnim zostanie zbudowana względnie rozbudowana.
Jaworzno II jest największą elektrownią w Polsce. Jej budowę ukończono... nie, jeszcze nie ukończono, dopiero się kończy. Ale ostatni z sześciu olbrzymich „turbozespołów” oddany został do użytku jeszcze w roku 1955, teraz przeprowadza się roboty wykończeniowe. Jaworzno II zbudowane zostało w ciągu niewielu lat olbrzymim wysiłkiem załogi ZBM „Energobudowa” i wydatnej pomocy ZSRR i NRD (dostawa urządzeń, dokumentacja, specjaliści).
Uznanie i wdzięczność całego społeczeństwa należy się budowniczym Jaworzna II. Prąd z tej elektrowni popłynie na Śląsk, do Krakowa, Łodzi i Warszawy.
Tekst: Jan Rakoczy. Foto: Stanisław Kałus, Panorama nr 27, 8 lipca 1956.
bibliografia