Do 1795

 Zarys MiastaJaworzno - historia w ździebełku :

     Do 1795 lata 1796-1900  * 1901-1917 *  1918-1939 * 1939-1945 * 1945-1989 

 

350–120 tys. lat p.n.e. – Najstarsze datowane ślady pobytu człowieka na ziemiach polskich odnaleziono w jaskiniach Jury Krakowsko-Częstochowskiej. W naszej najbliższej okolicy nie znaleziono podobnych śladów z tak odległej epoki.
18–12 tys. lat p.n.e. – Najstarsze znaleziska archeologiczne (kamienne narzędzia) z okresu późnego paleolitu w okolicach Jaworzna.
5–4,5 tys. lat p.n.e. – Ślady osadnictwa z okresu mezolitu w miejscowościach takich jak Dulowa czy Kwaczała.
4,5–1,7 tys. lat p.n.e. – Okres neolitu poświadczony obecnością kultury ceramiki wstęgowej i pucharów lejkowych we wschodniej części regionu.
700–500 lat p.n.e. – Odnaleziono zabytki kultury łużyckiej z okresu halsztackiego w okolicy Jankowic, Kwaczały, Żarek, Ziajek i Brodła. Są to ozdobne kółka, elementy naszyjnika oraz części wisiorka wykonane z ołowiu, datowane na starszy okres epoki żelaza.
I–IV wiek n.e. – Okres wpływów rzymskich; znaleziska monet rzymskich m.in. w Alwerni i Paczółtowicach, które odkryto jeszcze w XIX wieku. Monety rzymskie z powiatu chrzanowskiego wybite zostały ze srebra i z tego zapewne powodu zostały zgromadzone i ukryte w ziemi.
XI–XII wiek – Powstanie grodzisk obronnych w Jaworznie i Ciężkowicach.
XIII wiek, lata 20. – Jaworzno przechodzi z nadania księcia opolskiego na własność Klemensa Magnusa Gryfity.
1229, 25 maja – Pierwsza wzmianka o wsi Byczyna pochodzi z bulli papieża Grzegorza IX, której odbiorcą był ówczesny opat klasztoru, Lutfryd. Papież brał pod swoją opiekę posiadłości i przywileje klasztoru benedyktynów w Tyńcu. 
1238 – Pierwsza pisemna wzmianka o wsiach: Jaworzno, Długoszyn i Ciężkowice; darowizna tych miejscowości przez Klemensa Magnusa na rzecz klasztoru benedyktynek w Staniątkach.

1242 – Pierwsza wzmianka o istnieniu młyna w Jaworznie oraz eksploatacji ołowiu (cum plumbo) w Ciężkowicach.
1242 – Konrad Mazowiecki jako książę Krakowa, Łęczycy, Kujaw i Mazowsza wydał dokument potwierdzający zamianę dóbr, której dokonali między sobą biskup krakowski Prandota i staniątecki klasztor benedyktynek. W wyniku zamiany osady: Jaworzno, Ciężkowice i Długoszyn weszły w dobra biskupa krakowskiego.
1243 – Przekazanie Jaworzna, Ciężkowic i Jelenia do dóbr biskupa krakowskiego w ramach wymiany z benedyktynkami.
1243, 5 sierpnia – Datowanie tzw. falsyfikatów staniąteckich, w których mowa m.in. o wsiach Ciężkowice i Jaworzno. Taką nazwą określono trzy dyplomy z nadania na rzecz klasztoru w Staniątkach. W literaturze przedmiotu uznano jednak, że treść dokumentów jest wiarygodna, oparta na nieznanym oryginale przywileju.
1253, 17 kwietnia – W bulli papieża Innocentego IV czytamy: „Do własności klasztoru staniąteckiego zalicza ona między innymi [...] wsie zwane Ciężkowice i Luszowice z ołowiem i wszystkimi pożytkami należącymi do nich”.
1258 – Wsie Ciężkowice, Jaworzno i Długoszyn znalazły się w obrębie kasztelanii chrzanowskiej. Kasztelanie były organizacjami terytorialnej obrony wojskowej i służyły do egzekwowania zobowiązań ludności w zakresie obrony kraju, a więc obowiązku służby wojskowej oraz danin i posług ludności na rzecz panującego księcia.
1273 – Książę krakowski Bolesław Wstydliwy, w wyniku najazdu, przyłączył do księstwa krakowskiego wschodnią część ziem księstwa opolskiego wcześniej od niego oderwanych. Nowa granica oparta została na biegu rzeki Przemszy. W ten sposób Jaworzno i okolice powróciły do ziemi krakowskiej, do której należały nieprzerwanie aż do XX wieku. Wcześniej tereny te przynależały do księstwa raciborsko-opolskiego (zwanego później opolskim), które uznawane jest za historyczny początek Górnego Śląska.
1287, 15 maja – Wzmiankowana jest Byczyna w powiecie chrzanowskim w przywileju zamiany między klasztorem w Tyńcu a biskupem krakowskim, w wyniku którego m.in. Byczyna staje się własnością biskupią, wcześniej należącą do benedyktynów. Byczyna nadana została wcześniej Benedyktynom prawdopodobnie przez księcia opolskiego Kazimierza, który panował w latach 1211-1229.
1291 – Rzeka Przemsza staje się trwałą granicą państwową między Polską a Czechami.
1303, 22 listopada – Lokacja wsi Jeleń na prawie magdeburskim wraz z nadaniem młyna nad Przemszą. Dokument lokacyjny, wydany przez biskupa krakowskiego Jana Muskatę, określił położenie wsi „[...] w lasach i zaroślach nad rzeką Przemszą i Wąwolnicą”. Pierwszym sołtysem Jelenia był Paweł, w dokumencie lokacyjnym nazwany wiernym człowiekiem biskupa krakowskiego. Otrzymał w dziedziczne posiadanie sołtysostwo o areale dwóch łanów, karczmę, słodownię, łaźnię oraz młyn ze stawem rybnym. Poza tym pobierał jedną szóstą z czynszów płaconych przez jeleńskich rolników oraz co trzeci denar z kar sądowych. Sam nie płacił czynszu ani nie był zobowiązany do posług lub danin na rzecz właściciela wsi.
1330 – Znana mieszkańcom i oparta na etymologii ludowej legenda głosi: w 1330 r. przyszły król Kazimierz III Wielki wracał z Poznania do Krakowa na wezwanie swojego ojca Władysława Łokietka. W rejonie zwanym dziś Pańską Górą napotkał drwali ścinających jawor i zapytał ich, co robią. Wówczas jeden z nich odpowiedział: „My se jawor zno lo tyk, co śrybra sukajo” (co można tłumaczyć: My sobie jawor ścinamy dla tych, co srebra szukają). Na podstawie tej ludowej opowieści powstał obecny herb miasta – rozłożysty jawor i ścinający go dwaj drwale.
1335 – Pierwsza wzmianka o samodzielnej parafii w Jaworznie w spisach świętopietrza. Prawdopodobnie w latach 1326-1335 doszło do zorganizowania oddzielnego, samodzielnego kościoła parafialnego w Jaworznie. W pierwszej połowie XVI wieku pod opieką proboszcza jaworznickiego znalazły się wsie Długoszyn, Byczyna i Jeleń. Długoszyn został w 1519 roku na nowo lokowany, natomiast Byczyna, pierwotnie należąca do Sławkowa, została w tym czasie włączona do jaworznickiej parafii. Nie są znane bliższe informacje na temat przynależności wsi Jeleń, można tylko przypuszczać, że została przyłączona w tym samym czasie. Dąbrowa lokowana jest na rok 1610 i tę datę należy uznać za przynależność do parafii jaworznickiej.
1370 – Niejaki Gropertirman Sławoń, sołtys byczyński, dokonał zakupu domu w Krakowie.
1376 – Pierwsza informacja o kapłanie parafii jaworznickiej. Był nim niejaki Jan, pleban z Jaworzna, sprawował on również funkcję zarządcy sławkowskiego klucza majątkowego.
1391 – Biskup krakowski otrzymuje posiadłości po śląskiej stronie Przemszy jako odszkodowanie wojenne.
1400 – Najstarsza wzmianka o osadzie Szczakowa dotyczy wpisu Stanisława, kmiecia ze Szczakowej, do księgi praw miejskich Krakowa. Istnieją jednak przesłanki do przyjęcia tezy, że Szczakowa powstała wcześniej, a osadnictwo w tej okolicy należy łączyć z zamkiem obronnym w Będzinie.
1407 – Wspomniano w dokumentach, że sołtysem Ciężkowic był niejaki Mikołaj. W 1428 roku zanotowano zabójstwo sołtysa Jakuba. Dwa lata później sołtysostwo posiada niejaki Mścich. W 1440 roku sołtysem Ciężkowic był Stanisław, kmieć z Byczyny, a rok później odnotowano dwóch sołtysów: Jana z Ciężkowic i Wojciecha z Garbar.
1407, 10 października – W bitwie pod Koronowem brał udział Jan Naszan herbu Topór. Odznaczył się, zdobywając chorągiew krzyżacką. W latach 1446-1450 był starostą siewierskim, by w końcu zostać sołtysem we wsi Jaworzno. Sołtysostwo miało charakter dziedziczny i zapewne było nadane za jego zasługi dla biskupa krakowskiego.
1412–1423 – Prawdopodobna lokacja wsi Jaworzno za czasów biskupa krakowskiego Wojciecha Jastrzębca.
1427 – Pierwsza wzmianka o sołtysie Szczakowej pochodzi z tego roku i dotyczy niejakiego Mirosława Byrowy, który sprzedał szczakowskie sołtysostwo swemu bratu Dziersławowi. Tenże Dziersław wymieniany jest w 1440 roku jako sołtys Szczakowej.
1450 – Ponowna lokacja Jaworzna na prawie magdeburskim przez właściciela, biskupa krakowskiego Zbigniewa Oleśnickiego. Z dokumentów lokacyjnych wynika m.in., że zobowiązania mieszkańców wobec pana gruntowego wynosiły „21 groszy szerokich i 11 groszy pospolitych”, a w zakresie danin rzeczowych dwa koguty i 15 jaj. Każdy kmieć z jednego uprawianego łanu zobowiązany był do odpracowania czterech dni w roku przy orce, siewie i żniwach. Jego powinnością był także obowiązek wywozu obornika na pańskie pola oraz „pomoc przy chwytaniu zwierzyny, gdyby taka była potrzeba” — w tym przypadku chodziło o polowania w pobliskich lasach, organizowane przez właściciela wsi.
1450 – Sołtysem w Jaworznie był Jan Naszan. Na nadanie dla sołtysa składały się dwa łany ziemi ornej oraz łąka o powierzchni jednego łanu, która położona była w okolicy zwanej Sutnarki „koło mostu szczakowskiego”. Jego dochody realnie wzrastały dzięki prawu do prowadzenia karczmy. Ponadto otrzymał gospodarstwo młyńskie z dwoma stawami rybnymi przy rzece Wąwolnicy. Sołtys został uprawniony do prowadzenia gospodarki rybnej, ponieważ otrzymał „[...] staw w pobliżu rzeki Przemsza, a także kliny, czyli zatoki, ciągnące się od mostu mysłowickiego aż do rzeki Wąwolnicy [...]”. Jaworznickiemu sołtysowi należał się co trzeci denar z każdej sprawy sądowej i cała opłata od spraw, które sam prowadził. Mimo tak bogatego uposażenia zwolniony był z wszelkich opłat, danin i posług na rzecz właściciela wsi. Jedynym jego obowiązkiem było „[...] stawanie z kuszą i balistą do wojska biskupiego”, a wobec kościoła parafialnego w Jaworznie zobowiązany był do dziesięciny snopowej.
1479, 24 czerwca – Król Kazimierz Jagiellończyk rozstrzygnął spór między biskupem Janem Rzeszowskim a starostą Szczepanem z Pogórzyc. W dokumencie jednoznacznie stwierdzono, że do biskupa krakowskiego należy jedna trzecia część wsi Ciężkowice, a dwie trzecie do starostwa będzińskiego.
1486 – Wzmianka o plebanie Jaworzna, był nim niejaki Paweł.
1489–1499 – Okres regresu osadniczego; spadek liczby zasiedlonych łanów w Jaworznie.
1490–1508 – Według rejestrów poborowych ze wsi Ciężkowice pobierano podatki z areału od trzech do dwóch i pół łanu i na tej podstawie można orientacyjnie obliczyć zaludnienie wsi na około 40-50 osób.
1501, 1507 – Wzmianka o sołtysie Szczakowej, niejakim Bartłomieju Czelustki, który w 1519 roku wraz ze swoją żoną Świętochną zrezygnował z sołtysostwa na rzecz Jerzego Brennara, złotnika z Krakowa.
1503 – Wzmiankowany jest sołtys o imieniu Mikołaj (prawdopodobnie potomek Jana Naszana).
1504 – Wzmianka o plebanie z Jaworzna. Był nim niejaki ksiądz Maciej, który do Jaworzna przybył właśnie w tym roku. 15 lat później kupił dom w Chrzanowie i zrezygnował ze stanowiska plebana, prawdopodobnie zrzekł się również służby kapłańskiej.
1506 – Wzmianka o kopalniach rudy ołowiu eksploatowanych w tej wsi (Długoszynie).
1519 – Szlak Będzin-Chrzanów. Z dokumentów o ustaleniu granic między poszczególnymi wsiami wynika, że od mostu w Długoszynie droga biegła w kierunku Szczakowej, która wówczas znajdowała się w okolicy zwanej Górą Piasku. Dalej prowadziła przez tereny folwarczne, tzw. Borowiec, i kierowała się w stronę południowo-wschodnią. Po opuszczeniu Szczakowej szlak wiódł wśród pól, stanowiąc jednocześnie granicę pomiędzy wsiami Jaworzno i Szczakowa. W pewnym momencie droga docierała do styku Jaworzna, Szczakowej i Ciężkowic. Od tego miejsca, nie dochodząc do środka wsi Ciężkowice, skręcała w kierunku południowym i przez Balin prowadziła do Chrzanowa.
1519–1531 – Wzmianka o plebanie Jaworzna, Janie, który przybył z Dzierżoniowa. W czasie swojej służby duszpasterskiej zorganizował szkółkę parafialną, pierwszą tego typu placówkę na naszym terenie. Odegrał ważną rolę w podjęciu decyzji o budowie murowanego kościoła, która rozpoczęła się w 1532 roku, w rok po jego rezygnacji.
1519 – Król Zygmunt Stary potwierdził przywilej wydany przez Stanisława Jarockiego, starostę w Będzinie, na sołectwo w Ciężkowicach dla niejakiego szlachcica Feliksa.
1519 – Ponowna lokacja Długoszyna.
1519 – Królewski sąd komisaryczny przeprowadził rozgraniczenie między dobrami starostwa będzińskiego a własnością biskupa krakowskiego. Chodziło o granice między Szczakową, Jaworznem i Długoszynem. Na drodze prowadzącej z Jaworzna do Ciężkowic znajdował się narożnik, w którym stykały się granice trzech wsi — Ciężkowic, Jaworzna i Szczakowej. Od tego punktu granica biegła lasem do drogi publicznej z Chrzanowa do Będzina, a dalej wzdłuż niej. Teren po prawej stronie należał do Szczakowej, a po lewej do wsi Jaworzno. W okolicy Sodowej Góry granica skręcała na lewo i biegła w stronę wzniesienia, na którym znajdowała się wieś Długoszyn. Dalej zeznania świadków były rozbieżne, więc królewscy komisarze przeprowadzili granicę środkiem spornego terenu i ta przebiegała pośród domów i zabudowań Długoszyna aż do drogi publicznej z Chrzanowa do Będzina. Stamtąd poprzez tzw. góry ołowiu, Rukitnicę i Głąbową Łąkę granica wsi Długoszyn biegła do rzeki Biała Przemsza.
1523, 18 grudnia – Aleksy i Jan Turzonowie otrzymali przywilej biskupa krakowskiego Jana Konarskiego na budowę sztolni w biskupiej części Długoszyna. Z dokumentu wynika, że biskup nadał im prawa budowy sztolni, ponieważ „[...] prace górnicze i wydobycie ołowiu [...] natrafiają na przeszkody z powodu naporu i napływu wód podziemnych, gdzie kopacze ołowiu ponoszą straty i zmniejsza się z tego powodu olbora [...]”. Ponadto biskup krakowski nadał im szereg dalszych uprawnień w rodzaju wolnego korzystania z rzeki Białej Przemszy, budowy mostu i młyna, ewentualnie zakładania stawów rybnych.
1524 – Maryna Jarocka, wdowa po staroście będzińskim Stanisławie, wydaje przywilej Aleksemu i Jerzemu Turzonom na poszukiwanie ołowiu w części Długoszyna należącej do starostwa. Przedsiębiorstwo braci Turzonów stanowiło część składową międzynarodowej firmy Ungarische Handel, obejmującej również huty miedzi w Słowacji.
1527 – Nastąpiło rozgraniczenie dóbr biskupa krakowskiego z dobrami Piotra Ligęzy, właściciela Chrzanowa i okolicy. Granica biegła między Byczyną, Kątami i Balinem.
1528 – Odbył się proces między sołtysem Szczakowej Brennarem a Marcinem Myszkowskim, który odebrał sołtysostwo dotychczasowym właścicielom. Rozstrzygnięcie sądowe było korzystne dla Brennara i gospodarstwo wróciło do jego rąk. W 1529 roku w aktach biskupstwa krakowskiego odnotowano, że sołtysostwo w Szczakowej powinno oddawać dziesięcinę kościelną do kościoła św. Wojciecha w Jaworznie.
1529 – Pierwsza informacja o szkole parafialnej w Jaworznie. Potwierdzeniem tego domysłu jest zapis dochodów jaworznickiej parafii, w których uwzględniono opłatę szkolną w wysokości jednej grzywny rocznie od mieszkańców wszystkich wsi parafii. Obciążenie ludności taką opłatą, tzw. klerykaturą, mogło wynikać tylko z faktu istnienia szkółki parafialnej.
1531 – Sołectwo Ciężkowice w części królewskiej posiadał Filip Cieszkowski, który przyjął nazwisko właśnie od nazwy wsi.
1535, 23 sierpnia – Przywilej króla Zygmunta Starego wydany dla mieszkańców Szczakowej i Ciężkowic. Dokument powstał w wyniku skargi złożonej przez mieszkańców na starostę będzińskiego, który zdaniem chłopów ustanowił niewłaściwy wymiar pańszczyzny. Król Zygmunt Stary, rozstrzygając ten spór, przyznał rację swoim poddanym i ustalił wymiar pańszczyzny na jeden dzień w tygodniu od łanu.
1550, październik – Bunt chłopów jaworznickich przeciwko nadużyciom podstarościego Borzyńskiego. Chłopi zagrozili, że jeśli nie będą chronieni przed nadużyciami podstarościego, w komplecie opuszczą wieś. Zanim władze kościelne podjęły jakiekolwiek kroki, starosta sławkowski, kasztelan Żeleński, osadził skarżących się w krakowskiej wieży. Nie wiadomo, jak skończył się spór, ale władze kościelne załagodziły sprawę, wysyłając w styczniu 1551 roku do Jaworzna księdza Stanisława Wolskiego z poleceniem, aby obchodził się z poddanymi „po ojcowsku”.
1558 – Konsekracja kościoła w Jaworznie. Posługę w czasie trwania budowy kościoła, która trwała ponad 20 lat, pełnili dwaj kapłani. Bezpośrednim następcą wspomnianego Jana z Dzierżoniowa był ksiądz Wawrzyniec Nosal, który w Jaworznie przebywał do roku 1537, kiedy to przypuszczalnie zmarł. Nad budową nowego kościoła czuwał proboszcz Jakub Brodzicki, który zorganizował uroczystości związane z konsekracją. Uroczystego poświęcenia kościoła dokonał biskup sufragan krakowski Stanisław Słomowski.
1562 – W Długoszynie funkcjonuje kopalnia eksploatowana przez Marcina Mizerę, który uzyskał ją od niejakiego Feliksa Szmelca, zwanego Szczęsnym. W tym samym czasie niejaki Wojciech Babich, mieszkaniec Jaworzna, zażądał od żupnika sławkowskiego nałożenia aresztu na kopalnię ołowiu Szymona Cieszkowskiego w Ciężkowicach za dług w wysokości czterech florenów.
1564 – Lustracja wykazuje w Ciężkowicach młyn „korzecznik” oraz 13 zagrodników w części królewskiej Długoszyna. Z lustracji wiemy, że w Szczakowej wydobywano rudy ołowiu, czytamy, że „[...] kopano w tej dziedzinie kruszec ołowny, który do Długoszyna na rosty wożono [,..]”.
1564 – W Ciężkowicach z królewskiej części zniknęło gospodarstwo zwane sołtysostwem i powstał folwark zwany pańskim lub dworskim, w którym przebywali zarządcy, zwani również administratorami. Gospodarstwo to nie miało już młyna należącego do pierwotnego uposażenia, ponieważ przekazano go rodzinie Pytlików (później Chechelskich).
1564 – Lustracja potwierdza, że pierwszy młyn w Szczakowej zbudowany został nad Kozim Brodem i wchodził w skład sołtysostwa tej wsi. Dowiadujemy się także, że wieś Szczakowa składała się wtedy z 19 kmieci, sołtysa, dwóch młynarzy i jednego karczmarza. Na podstawie tych danych można obliczyć, że w Szczakowej żyło około 160 osób.
1564 – Według lustracji w części królewskiej wsi Długoszyn było 13 zagrodników, z których 12 płaciło czynsz po 6 groszy, a jeden tylko 3 grosze, bo prawdopodobnie miał mniejszy nadział ziemi. Z wysokości płaconego czynszu wynika, że w części królewskiej były tylko małe gospodarstwa rolne, nie odnotowano kmieci i folwarku.
1565, 27 czerwca – Biskup krakowski nadał prawo prowadzenia robót górniczych Janowi Młoszowskiemu i Walentemu Minorowi. Nadanie obejmowało wszystkie roboty górnicze na terenie wsi Długoszyn, Ciężkowice i Jaworzno, ale również w innych wsiach własności biskupiej w naszej okolicy, jednocześnie anulował wszystkie poprzednie przywileje górnicze we w/w wsiach. Nowi przedsiębiorcy otrzymali uprawnienia do prowadzenia poszukiwań, budowania wszelkiego rodzaju urządzeń i budynków, łącznie ze sztolniami odwadniającymi.
1570 – Potwierdzenie istnienia mostu w Długoszynie, przez który wiodła droga lokalna z Chrzanowa do Sławkowa. Pierwotna zabudowa wsi miała układ łanowy przy drodze przebiegającej na osi wschód-zachód. Od strony zachodniej droga stanowiła odnogę od gościńca Chrzanów-Sławków, na wschód prowadziła do wsi Dąbrowa. Natomiast w środkowej części, na południe od niej, w kierunku tzw. Chropaczówki, biegła lokalna droga do Jaworzna.
1573 – Akty prawne dla klucza sławkowskiego wydał biskup krakowski Franciszek Krasiński. Wynika z nich, że w jaworznickich karczmach istniał obowiązek szynkowania alkoholu pochodzącego wyłącznie z pańskich browarów: dla wsi biskupa ze Sławkowa, a z Będzina dla wsi królewskich. Nieprzestrzeganie tego obowiązku zagrożone było karą rzeczową lub pieniężną, z odebraniem karczmy włącznie. W połowie XVIII wieku doszło do istotnej zmiany, ponieważ powstały miejscowe browary i w części królewskiej (w Ciężkowicach i Szczakowej) produkowano napoje alkoholowe na potrzeby starostwa będzińskiego. Od tej pory lokalne wsie w naszej okolicy zaopatrywały się na miejscu, ale przymus propinacyjny obowiązywał nadal.
1577–1581 – Proboszczem w Jaworznie był Marcin Szyszkowski. Opuścił on jaworznicką parafię na skutek własnej rezygnacji, a na jego miejsce desygnowano Tomasza Płazę, który był proboszczem do 1594 roku.
1578 – Biskupia część Ciężkowic podzielona była na dwa gospodarstwa sołtysowskie. Zgodnie z dokumentem z 25 listopada 1578 roku jedno gospodarstwo zostało nadane szewcowi Szymonowi Miczkowi łącznie z prawem do prowadzenia karczmy. Drugie, również nazywane sołtysostwem, na podstawie przywileju z 28 listopada 1578 roku „[...] dane Szygułowi”, również z prawem szynkowania. Śladem obowiązków dawnych sołtysów było zobowiązanie Szyguły do pilnowania granic klucza sławkowskiego. W XVIII wieku gospodarstwo po Szymonie Miczku zostało podzielone. Jako sołtysostwo stanowiło tylko połowę łanu i należało do Franka i Sobka Pytlików.
1581 – Odnotowano w jaworznickiej parafii 11 rzemieślników — dwóch w Jaworznie, czterech w Długoszynie i trzech w Jeleniu (nie podano ich specjalizacji). We wsi Szczakowa był w tym czasie jeden piekarz oraz jeden dutka, czyli muzykant.
1581 – W Byczynie było 15 gospodarstw kmiecych o powierzchni połowy łanu i sołtysostwo o powierzchni dwóch łanów. Zagrodników było 11, w tym pięciu posiadających działki w ramach sołtysostwa, a grupa komorników, czyli osób bez własności ziemi i domu, liczyła osiem rodzin. Łącznie zatem w Byczynie żyły 34 rodziny chłopskie oraz rodziny uprzywilejowane: dzierżawcy folwarku, młynarza i karczmarza, razem niespełna 200 osób.
1581 – Rejestr poborowy wymienia, że w części królewskiej Długoszyna żyło: 3 zagrodników z rolą, 17 zagrodników bez roli oraz 3 rzemieślników z rolą. Wynika z tego, że większość ludności w królewskiej części wsi to zagrodnicy bez roli, posiadający tylko zagrody, czyli chałupę z ogrodem.
1581–1595 – Rejestry poborowe określają wielkość wsi Jeleń na siedem do ośmiu łanów, czyli żyło w niej około 200 osób. Wieś była w pełni ukształtowana — składała się z 10 gospodarstw chłopskich i sołtysostwa, posiadała młyn i karczmę. Poza tym było tu sześć gospodarstw zagrodniczych oraz ośmiu komorników, którzy stanowili siłę najemną do pracy w jeleńskim folwarku.
1581 – Dane z rejestru poborowego wykazują, że w Szczakowej nadal było 19 kmieci, którzy uprawiali po połowie łanu, po raz pierwszy odnotowano osiem gospodarstw zagrodniczych i dwóch rzemieślników: piekarza i tzw. dudka, czyli muzykanta. Przy tak określonym składzie zaludnienie można obliczyć na około 180 osób.
1589–1607 – Okres bicia monet Zygmunta III Wazy, licznie odnajdywanych w naszym regionie.
1594–1629 – Kolejny pleban Jaworzna, Kilian Pytel z Będkowa. Proboszcz ten przebywał w Jaworznie przez 35 lat (1594-1629). W tym czasie odbyło się pięć wizytacji biskupa krakowskiego.
1595 – Rejestr poborowy opisuje stan prawny i techniczny młyna w Szczakowej. Zanotowano, że młyn w Szczakowej miał koło zakupne i stępne. Oznacza to, że młynarz wykupił prawo użytkowania młyna, a informacja o kole stępnym świadczy o produkcji kaszy. Jest to pierwsza wzmianka, z której wynika, że w młynie szczakowskim po raz pierwszy na ziemi jaworznickiej uruchomiono młynarski wyrób kaszy.
1595 – W parafii jaworznickiej było łącznie dziewięć kół młyńskich, zlokalizowanych w sześciu młynach na terenie: Jaworzna, Szczakowej, Ciężkowic, Byczyny, Jelenia i Długoszyna. Trzy pierwsze miały po dwa koła wodne, pozostałe były młynami jednokołowymi. Natomiast karczem było dziewięć w sześciu wsiach: po dwie w Jaworznie, Długoszynie i Ciężkowicach, po jednej w Byczynie, Jeleniu i Szczakowej. Wynikało to z podziału na własność królewską i biskupią, w każdej z nich właściciele wsi założyli karczmę. W Jaworznie drugą karczmę posiadał pleban, a dochody z tej działalności stanowiły istotną część środków finansowych miejscowego kościoła.
1595 – Rejestr poborowy wymienia, że w części królewskiej Długoszyna żyło: 3 zagrodników z rolą, 14 zagrodników bez roli oraz dwóch karczmarzy. Zaludnienie wynosiło około 110 osób, w tym tylko trzy rodziny utrzymywały się z pracy na roli, reszta nie posiadała gruntu rolnego niezbędnego do własnego utrzymania, więc musiała szukać środków do życia poza rolnictwem. W części biskupiej Długoszyna były trzy gospodarstwa kmiece, osiem zagrodniczych, dziewięciu komorników oraz jeden rzemieślnik. Łączna liczba ludności wynosiła około 110 osób.
1598 – Pierwsza oficjalna wizytacja biskupia parafii w Jaworznie. Wiadomo, że na terenie jaworznickiej plebanii znajdował się osobny dom dla nauczyciela szkoły, któremu proboszcz Kilian Pytel oddał w użytkowanie pole „leżące z tyłu domu plebańskiego”. Nauczycielem w szkółce parafialnej był niejaki Kasper Ruta z Siewierza. W kościele jaworznickim znajdowała się spora biblioteka zawierająca obowiązujące księgi liturgiczne, a wśród nich stary graduał, który w tym roku określono jako księgę pergaminową pochodzącą z Prus. Niestety, niespełna 20 lat później odnotowano zagubienie tego zabytku.
1598 – Pierwsza wzmianka o starej kaplicy pod wezwaniem św. Marii Magdaleny: „[...] W dniu św. Marii Magdaleny ludność zwykła zbierać się wokół kapliczki i celebrować święto patronki”. Istniała jeszcze do roku 1783: „[...] kapliczka św. Marii Magdaleny drewniana opustoszała”. Wszystko wskazuje na to, że nie została odnowiona i nie przetrwała następnej epoki. Trudno natomiast ustalić jej dokładną lokalizację — wiadomo, że znajdowała się na północnym końcu wsi i prawdopodobnie stała przy drodze z Jaworzna do Szczakowej.
1598 – Pierwsza wzmianka na temat młyna w Długoszynie. Wynika z niej, że był budowlą stosunkowo nową, ponieważ użytkowano go na warunkach jednorocznej dzierżawy. W 1629 roku młyn w Długoszynie miał już właściciela, ponieważ było w nim „[...] jedno koło zakupne i jedno koło stępne”. Wzmianka o kole stępnym świadczy o produkcji kaszy. W całej okolicy kaszę produkowały tylko młyny szczakowski i długoszyński.
1601 – Proboszcz Jaworzna Kilian Pytel został oskarżony o utrzymywanie podejrzanych kobiet w gospodarstwie plebańskim. Zawieszono go w urzędzie i przez dwa tygodnie w kurii krakowskiej odbywał rekolekcje dla rozgrzeszenia. Po oddaleniu oskarżonych kobiet powrócił na stanowisko proboszcza.
1606 – Młyn w Ciężkowicach „od dawności” posiadał niejaki Stanisław Pytlik. Za 120 złotych starosta będziński zagwarantował mu pozostawienie młyna w rękach rodziny Pytlików (przywilej dziedziczenia młyna). Małżeństwo Doroty Pytlik z Mateuszem Chechelskim (zapewne przybył z Chechła) dało początek młynarstwu rodziny Chechelskich z gwarancjami dziedziczenia, potwierdzonymi licznymi dokumentami. Jeden z potomków, niejaki Walenty Chechelski, przybrał przydomek Serafin, stąd i określenie Młyny Serafińskie.
1611 – Po raz pierwszy jako nowa osada Dąbrowa została wymieniona w protokole wizytacji biskupiej. Żyło tu wtedy ośmiu zagrodników na równych działkach rolnych, co mogło wynikać tylko z ich niedawnego osiedlenia. Wieś była organizowana na tzw. surowym korzeniu (pierwsi mieszkańcy uzdatniali teren do uprawy rolnej). Do pierwszych ośmiu osadników należeli: Wojciech Łaźnia, Paweł Cielątko, Jan Dusza, Jakub Wiercioch, Wojciech Dziubek, Lachowie, Wojciech Guja i Andrzej Palian.
1616, 25 maja – W ramach królewszczyzny starostwa będzińskiego powołano jednego wybrańca piechoty łanowej (tzw. wybraniectwo). Starosta będziński otrzymuje polecenie wytyczenia pełnego łanu dla Jana Wiernka, zwolnienia go z wszelkich powinności i opłat, które kolektywnie ponosiła za niego cała gromada wsi Ciężkowice.
1617 – Szkoła parafialna w Jaworznie nadal istniała, a kierownik szkoły Klemens pobierał sześć florenów rocznej pensji.
1629 – W Dąbrowie żyje 8 osadników na równych nadziałach; w Szczakowej odnotowano 11 kmieci i 7 zagrodników, a w Długoszynie w części królewskiej żyło 20 zagrodników i 1 rzemieślnik.
1629 – Mieszkańcy Byczyny skarżą się na dzierżawcę Jana Pełczyńskiego czyniącego szkody na polach chłopskich w czasie polowań. W wyniku skargi biskup nałożył na Pełczyńskiego bardzo wysoką karę w wysokości 20 grzywien „[...] aby się nie ważył takim myślistwem bawić, które jest ze szkodą poddanych naszych i które my dla siebie zachowujemy”.
1629 – Pierwszym mieszkańcem Szczakowej znanym z imienia i nazwiska był niejaki Maciej Kuś, który zbierał podatki w 1629 roku i prawdopodobnie był sołtysem. Pierwsze szczakowskie rody to rodziny o nazwiskach: Gaj, Jelonek, Kłyk, Kuś, Maczek, Nieużyta vel Řecek, Sidło vel Sidełko i Wróbel. W ciągu XVIII wieku osiadły tutaj rodziny o nazwiskach: Zapara, Zymon, Pierzchała, Szymiec, Tukaj, Jarzynka i Jamroz. W Szczakowej osiedlali się również ludzie z jaworznickich wsi; w ten sposób powstały oddzielne gałęzie rodów: Glimosów i Stachańczyków z Ciężkowic, z Jelenia pochodzili Palkowie i Szczerbowie, z Byczyny przybyli Radkowie.
1629 – Rejestr poborowy podaje, że w naszej okolicy nadal działało sześć młynów o łącznej liczbie dziewięciu kół wodnych, ale wszystkie były już zakupne (nadane na własność dziedziczną). Inną ciekawą sprawą jest fakt, że już w trzech młynach (w Długoszynie, Ciężkowicach i Szczakowej) były koła stępne.
1629 – Jaworznicki proboszcz, Krzysztof Oleśnicki vel Oleśnik, został obwiniony o złamanie celibatu. W dekrecie konsystorza biskupa krakowskiego oskarżony przyznał się do winy, zobowiązał się do zerwania konkubinatu i poddania się karom kościelnym.
1629 – Z rejestru poborowego wynika, że w Byczynie gospodarowało 17 kmieci i 11 zagrodników, nie odnotowano natomiast komorników. Uwzględniając rodziny dzierżawcy, młynarza i karczmarza, w Byczynie było razem 31 gospodarstw, czyli łącznie około 180 osób.
1638 – Doszło do sporu w zakresie własności młyna w Długoszynie. Pretensje wnosili młynarze Krzysztof Sośnierz i Jan Wójcik, a stroną w sporze był starosta sławkowski, Jan Mikołajewski, który przyznał sobie prawo własności. Młynarze odwołali się od jego decyzji do sądu biskupiego. Biskup Jakub Zadzik spór rozstrzygnął jednoznacznie, ponieważ stwierdził, że żadna ze stron, łącznie ze starostą sławkowskim, nie miała prawa do młyna, i odesłał z niczym pozwanego i powodów w tej sprawie.
1638 – Plebanem w Jaworznie był Jan Dzielowski, który objął parafię po Janie Golańskim i kierował nią przez 21 lat. Z dokumentu z 23 czerwca 1638 roku pochodzi informacja, że przed objęciem parafii był egzaminowany z uchwał soboru trydenckiego.
1639 – Anna Pełczyńska, nazywana dożywotnią posiadaczką sołtysostwa w Byczynie, zawarła ugodę z jaworznickim proboszczem Janem Dzielowskim na dziesięcinę pieniężną w wysokości 18 złp rocznie.
1643 – Przed sądem biskupa Piotra Gembickiego odbyła się sprawa Mikołaja i Walentego Naszonów przeciw trzeciemu z braci, Janowi Naszonowi. Wspomniani mężczyźni byli synami sołtysa Macieja Naszona, a przedmiotem sporu był podział spadku, czyli jaworznickiego sołtysostwa. Jan Naszon przedstawił przywilej z 1619 roku, z którego wynikało, że biskup Marcin Szyszkowski tylko jemu nadał uprawnienia do jaworznickiego sołtysostwa, wyłączając jego braci.
1644 – Według wizytacji biskupiej w parafii jaworznickiej żyło 1700 wiernych.
1645 – Inwentarz dóbr biskupich odnotowuje 20 gospodarstw w Dąbrowie (ok. 100–120 osób).
1650 – Dotychczasowy posiadacz majątku rolnego w części biskupiej Długoszyna, Szymon Mojaczewski, zrezygnował z niego na rzecz Stanisława Brodeckiego. Cztery lata później gromada wsi pozwała Stanisława Brodeckiego przed sąd biskupi za niepłacenie podatków. Zdaniem długoszyńskich chłopów tzw. wójtostwo posiadało dwa razy więcej areału, niż wykazywały to rejestry poborowe.
1659 – Plebanem w Jaworznie był ksiądz Maciej Stanisław Gładysz, prezbiter kościoła pod wezwaniem Wszystkich Świętych w Krakowie, profesor Akademii Krakowskiej i kanonik przemyski. Parafię jaworznicką otrzymał prawdopodobnie w dowód uznania za swoją działalność naukową.
1660 – Okolicę zwaną Rudna Góra w Jeleniu dzierżawił „hrabia pszczyński”; wydobywano rudę żelaza, która sama w sobie nie była dobrym materiałem („kruche z niej żelazo”) i dlatego mieszano ją z rudą śląską.
1664 – W Dąbrowie wybudowano młyn i miał on status zakupny. Pierwszym młynarzem był Błażej Sośnicz vel Sośnierz, a po jego śmierci, do czasu uzyskania pełnoletności przez syna Macieja, młyn prowadziła wdowa, Regina Sośnierzowa. Wyszła ona powtórnie za mąż za Macieja Jęzora, który solidnie zajmował się gospodarstwem żony, prowadził młyn, a w najbliższym sąsiedztwie zbudował karczmę. Przez pewien czas należał do Kazimierza Jęzora, prawdopodobnie potomka wspomnianego wyżej Macieja.
1664 – Lustracja wykazuje w Ciężkowicach młyn „korzecznik” oraz 13 zagrodników w części królewskiej Długoszyna. Z lustracji wiemy, że w Szczakowej wydobywano rudy ołowiu. Czytamy, że „[...] kopano w tej dziedzinie kruszec ołowny, który do Długoszyna na rosty wożono [,..]”.
1666, 17 stycznia – Data namalowania obrazu Matki Boskiej Passawskiej, który stanowił wyposażenie ołtarza znajdującego się na wschodniej ścianie kościoła w Jaworznie. Według protokołu wizytacji z 1748 roku malunek ten cieszył się opinią cudownego i obwieszony był licznymi wotami od wiernych; nie wiadomo jednak, w jakich okolicznościach znalazł się w jaworznickim kościele.
1666, 16 października – Proboszczem w Jaworznie został ksiądz Piotr Aleksander Grocholicki.
1667, 30 września – Przywilej na młyn wodny w Dobrej wydany przez króla Jana Kazimierza, który „[...] osobliwy wzgląd baczenie mając na wojenne zasługi szlachetnego Jana Barańskiego” przyznał mu gospodarstwo młynarskie. Darowizna królewska odbywała się w obecności i za zgodą aktualnego starosty będzińskiego Krzysztofa Gosławskiego po to, aby w przyszłości przedstawiciele starostwa będzińskiego nie kwestionowali potomkom Barańskiego prawa do młyna. Niezależnie od prawa do samego młyna królewski przywilej przyznawał Barańskiemu gospodarstwo rolne z polami, łąkami i pastwiskami, których położenie zostało w dokumencie dokładnie określone. Ponadto na odbudowę zniszczonego młyna otrzymał prawo do wyrąbania i wywiezienia z lasów królewskich odpowiedniej ilości drewna budulcowego.
1668 – Przywilej na dożywotnie posiadanie majątku rolnego w części biskupiej Długoszyna otrzymał Stefan Gruszczyński. Majątek miał areał jednego łanu, a do obowiązków właściciela należał między innymi nadzór nad bezpieczeństwem granic wsi. Rodzina Gruszczyńskich przebywała w Długoszynie prawdopodobnie do końca XVII wieku.
1668 – W Jeleniu cztery łany stanowią pustki osadnicze. Z zapisów inwentarzy oraz najstarszej księgi metrykalnej można ustalić nazwiska chłopskich rodzin, które przez kilka następnych stuleci będą stanowić trzon miejscowej ludności. Były to rody o nazwiskach: Banasik, Bałda, Bednarz, Bożek, Duda, Gniewus, Gołaś, Jach, Kałuża, Karweta, Kieradło, Koserz, Palka, Pluta, Proksa, Skóra, Sojka, Szczerba i Wojdyła. Zaludnienie Jelenia można obliczyć na około 250 osób. 12 gospodarstw kmiecych zajmowało sześć i jedną czwartą łanu, poza tym było 6 gospodarstw zagrodniczych.
1668 – Kilka lat po potopie szwedzkim ludność Byczyny stanowiły rodziny 14 kmieci, 7 zagrodników, wójtostwo, w ramach którego osiedlony był jeden kmieć i trzech chałupników oraz gospodarstwo młynarskie i karczmarskie. Łącznie zaludnienie można określić na około 180 osób.
1668 – Według inwentarza gospodarczego chłopi w Ciężkowicach zobowiązani byli „do wożenia kruszców każdy swoim wozem” do hut w Sławkowie lub Olkuszu. Powinność istniała, ponieważ w XVIII wieku chłopi płacili tzw. ołowne.
1668 – O istnieniu kuźni w Jaworznie i okolicznych wioskach świadczą zapisy w inwentarzu, gdzie wśród chałupników zanotowano: w Jaworznie Wojciecha Kowala, w Długoszynie Błażeja Kowala, a we wsi Dąbrowa Macieja Kołodzieja. Oprócz wspomnianych nazwisk w księdze metrykalnej odnajdujemy jeszcze zapisy typu Bednarz, które występują w Byczynie, Długoszynie i Jeleniu.
1668 – W Dąbrowie były 22 gospodarstwa: 8 zagrodniczych, które uznawano za pełnorolne, oraz 14 chałupniczych.
1668 – Według inwentarza z tego roku w Jaworznie było dwóch zagrodników sołtysich, w Byczynie trzech i jeden kmieć, w Jeleniu czterech imiennie wymienionych zagrodników. Podobnie było w gospodarstwie jaworznickiego proboszcza, gdzie osiedlonych było ich zawsze kilku. Zagrodnik otrzymywał niewielki areał ziemi i gospodarstwo na terenie sołtysostwa. W zamian pozostawał w takim samym stosunku zależności wobec sołtysa, jak pozostali chłopi do właściciela wsi. Zagrodnicy wójtowscy lub plebańscy, jak ich wtedy nazywano, zobowiązani byli do pańszczyzny oraz danin na rzecz sołtysa lub plebana.
1668 – Z inwentarza wynika, że sołtysostwo w Jaworznie należy do Ignacego Naszona, potomka Jana Naszana herbu Topór, czyli Starża. Ponieważ potomkowie Jana nie zajmowali się działalnością publiczną, żyjąca na uboczu rodzina uległa deklasacji, co sprawiło, że szlachectwo rodu Naszonów nie było najwyższej próby. Ignacy Naszon posiadał sołtysostwo do 1682 roku. Prawdopodobnie zmarł, a jaworznicki majątek objęło małżeństwo Tomasza i Marianny Dziurskich, którzy byli już tylko dzierżawcami. Nie zabawili jednak w Jaworznie zbyt długo, bowiem w 1692 roku za sumę jednego tysiąca srebrnej monety przekazali gospodarstwo Franciszkowi Paczkowi z Wrocimowic.
1668 – Niejaki Błażej Godek został zanotowany pod nazwiskiem Młynek jako mieszkaniec wsi Jaworzno. Już w 1680 roku mieszkał w Byczynie, na świat przyszły jego kolejne dzieci, a on sam przybrał nazwisko Młynarz. Jego syn Jacek rozpoczął linię chłopskiego rodu o nazwisku Głodek, natomiast młynarska linia rodu, zapisywana od zawodu seniora jako Młynarz, kontynuowana była przez syna Stanisława i wnuka Mikołaja.
1668 – Inwentarz klucza sławkowskiego mówi, że wielkość areału wsi Jaworzno wynosi 29 łanów kmiecych, na których osiadły najstarsze rody chłopskie. Były to rodziny o nazwiskach: Bomba, Czyż, Dziadek, Guja, Gąsiorek, Helbin, Kalabisz, Kędziora, Kuśnierz, Kozioł, Łaźnia, Niedbała, Nowak, Olej, Palian, Pacwa, Patucha, Suchan, Walisz, Wierzba i Wojsza.
1668 – Wzmianka o młynie Jaźnik na Przemszy w Jeleniu. Młyn miał dwa koła wodne służące do napędu tartaku, czyli piły, jak to wtedy określano. Takie zastosowanie młyna było w Jaworznie i okolicznych wsiach wyjątkowe; tylko w Jeleniu wykorzystywano napęd wodny do produkcji tartacznej, w pozostałych młynach wykonywano wyłącznie przemiał zbożowy.
1670, 26 grudnia – Pleban Jaworzna Piotr Aleksander Grocholicki założył Bractwo Matki Boskiej Szkaplerznej. Dla działalności tego bractwa dobudował do kościoła jaworznickiego kaplicę oraz utworzył specjalną fundację.
1671–1871 – Z danych wynika, iż jeleński młyn nad Wąwolnicą pozostawał w rękach rodziny o nazwisku Baran i na przestrzeni dwustu lat młyn nad Wąwolnicą przechodził z ojca na syna. W jeleńskim młynie żyła wielopokoleniowa rodzina młynarska w składzie Kasper Baran ojciec oraz rodziny jego czterech dorosłych, żonatych synów: Grzegorza, Błażeja, Jakuba i Filipa. Nazwisko pisane było niekonsekwentnie: Barańczyk, Baran lub Barański.
1671–1700 – Z zapisów metrykalnych w Długoszynie wynika, że najstarszymi rodami w Długoszynie były rodziny Wójcików, Skupniów i Ziachów, które osiadły na łanach w biskupiej części wsi. Od tych pierwszych rodów role nazywano wójcikowskimi, skupniowskimi i ziachowskimi. Z czasem pojawili się tu ludzie o nazwiskach: Bednarz, Majowski, Hujek, Żyła vel Żyłka, Jachymczyk, Wilczek i Kowalczyk. Osiedli tutaj przedstawiciele okolicznych, starych rodów jak Toszowie i Koziarzowie. Powstały pełnorolne gospodarstwa kmiece, które dały początek długoszyńskim rodom o nazwiskach Radomski, Koczur, Baran i Musiał.
1671 – Od tego roku zapisane zostały w Byczynie osiadłe od pokoleń rody chłopskie: Kalabisz, Głodek, Gniłka, Radek vel Radko, Ziętek, Kondoszek, Kitka, Czopik, Koziarz, Szlachcic, Kania i Ćwik. Później pojawiły się nazwiska: Cebula, Cierpialik, Lebuda, Sidło vel Sidełko, a wiele innych zniknęło z zapisów metrykalnych.
1671–1736 – W najstarszej, zachowanej księdze urodzeń znajdują się nazwiska świadczące o uprawianiu rzemiosła lub pochodzeniu od rzemieślnika: Kuśnierz, Tracz, Szewc, Krawiec, Furman, Knap (czyli Tkacz), Szklarz, Smalcerz, Piwowar, Ślusarczyk. Nazwiska: Duda, Dudka i Skrzypek świadczyły o zawodzie wiejskiego muzykanta.
1671–1674 – Nauczycielem w szkółce parafialnej był niejaki Andrzej Goleniowski. Następnym nauczycielem był Jan Twardziszowski, zapisany w księdze w latach 1674-1677, od 1675 roku występujący również w charakterze organisty. W dniu 7 czerwca 1679 roku po raz pierwszy zanotowano nazwisko Jana Sopczyńskiego, po którym funkcję nauczyciela i kantora w jaworznickim kościele pełnił Sebastian Piórecki. W latach 1695-1700 posadę nauczyciela zajmował Franciszek Pielka.
1671 – W folwarku Ciężkowice przebywał niejaki Baltazar Kuligowski. Stan techniczny zabudowań folwarku w Ciężkowicach był zły i wymagał remontu. Dwór był drewnianym budynkiem. Na przestrzał biegła sień. Po jednej jej stronie znajdowało się pomieszczenie tak zniszczone, że używano go jako stajni. Po drugiej stronie znajdowała się izba, która była właściwym mieszkaniem dzierżawcy i jego rodziny. Było to spore pomieszczenie z trzema oszklonymi oknami, piecem i murowanym kominkiem. Za izbą znajdował się alkierz z jednym oknem, do którego drzwi były zawsze zamknięte, ponieważ pani Kuligowska „stara matka rzeczy drobiarskie i zboża pozamykała”. Umeblowanie było bardzo skromne: „stoli niewielki prosty zawdy pod oknami [...]”.
1675–1691 – Opis folwarku w Ciężkowicach. Główną część folwarku stanowił nowy dwór, który służył wyłącznie do celów mieszkalnych. Budynek był drewniany, miał gontowe pokrycie dachu, przed wejściem znajdował się ganek, z którego wchodziło się do sieni dzielącej dom na dwie części. Po jednej stronie znajdowała się duża izba z oknami, piecem i kominem, za nią mniejsza z jednym oknem, a po drugiej stronie sieni następna duża izba i pomieszczenie zwane komorą. Budynek zwany folwarkiem urządzony był tak, że po jednej stronie sieni znajdowała się piekarnia, czyli duża izba, w której głównym urządzeniem był kamienny piec z nalepą. W tym pomieszczeniu przygotowywano żywność dla ludzi i karmę dla zwierząt hodowlanych. Po drugiej stronie mieściła się duża izba z komorą, które albo gościły czeladź dworską, albo służyły do celów magazynowych. Trzecim ważnym budynkiem był browar, w którym wytwarzano piwo lub gorzałkę.
1691 – Pleban Jaworzna Piotr Aleksander Grocholicki założył w Jeleniu prywatną fundację kościelną. Kaplicę ufundował Ludwik Mikołaj Grabiański. Świątynię konsekrowano 5 listopada 1691 roku jako kaplicę pod wezwaniem św. Krzyża, a dzień dedykacji przypadał na pierwszą niedzielę po dniu Wszystkich Świętych.
1691, 20 czerwca – Za sumę siedmiu tysięcy złotych Grabiański ustanowił na swoich dobrach położonych w księstwie siewierskim (we wsiach: Sądowie, Gołąsza i Zawada) tzw. wieczysty zastaw. Zapewniało to 420 złotych rocznego dochodu, który właściciele wspomnianych wiosek mieli przekazywać na utrzymanie świątyni w Jeleniu.
1699 – Proboszczem w Jaworznie został ksiądz Wojciech Józef Pawlicki, który w Jaworznie przebywał 22 lata. Wyświęcony na kapłana w wieku 28 lat, obejmował jaworznicką parafię jako pierwszą samodzielną placówkę. Był przeciętnym, spokojnym plebanem na wiejskiej parafii, niewyróżniającym się wśród wielu jemu podobnych. W Jaworznie przebywał do 1725 roku i po śmierci został pochowany na tutejszym cmentarzu. W czasie jego kadencji pracowali kolejno wikariusze: Szymon Sosiński, Franciszek Żabnicki oraz niejaki Scholski.
1700 – Nauczycielem w szkółce parafialnej był ponownie Sebastian Piórecki, który osiedlił się w Jaworznie na stałe. W 1678 roku ożenił się z jaworznianką Agnieszką Dziadek, a sześć lat później, po jej śmierci, z Elżbietą Figiel, mieszkanką wsi Ciężkowice. Prawdopodobnie był nauczycielem do roku 1725.
1700, 1 czerwca – Przywilej nadawał Andrzejowi Muszyńskiemu dziedziczne użytkowanie tzw. wójtostwa we wsi Długoszyn w części biskupiej. Józef, syn Muszyńskiego, gospodarzył na majątku długoszyńskim od 1737 roku na podstawie przywileju wydanego dla małżeństwa Józefa i Marianny Muszyńskich i odnowionego w 1748 roku po powtórnym małżeństwie Józefa. Nowy przywilej został wydany na małżeństwo Józefa i Reginy Muszyńskich. Po nim, w latach siedemdziesiątych, nastąpił jego syn — Ignacy, który był ostatnim z rodu Muszyńskich w Długoszynie.
1711 – Pierwszy opis majątku w Byczynie. Wynika z niego, że grunty orne sołtysostwa składały się w tym czasie aż z dziesięciu, a łąki z sześciu kawałków. Pola sołtysa znajdowały się w okolicy zwanej Ostra Górka, Korzeniec, Kaliska, Zawada, Dąbrowa, Konotowiec, Ponikwica, ale również „koło źródła”, „za Ćwikiem”, „Mały Lanek”.
1713 – Na podstawie przywileju część gospodarstwa biskupiego w Ciężkowicach należącą kiedyś do rodziny Szygułów otrzymał Grzegorz Sfora vel Swora z prawem przekazania w spadku synowi Franciszkowi. Wybudowano wtedy nową karczmę wjezdną, a karczmarz szynkował tylko trunki dostarczane przez gorzelnie w Sławkowie. W chwili spisywania inwentarza w 1746 roku karczmarzowi Grzegorzowi Sforze groziło odebranie gospodarstwa, ponieważ „[...] dla swego niegospodarstwa i pijaństwa podupadł i karczmę spustoszył”.
1717 – Szlachcic Andrzej Dobiejowski poślubił szlachciankę Annę Smolińską z Byczyny. Ślub odbył się w kościele parafialnym w Jaworznie. W metryce ślubu zaznaczono, że panna młoda była właścicielką sołtysostwa w Byczynie, a pan młody pełnił funkcję starosty będzińskiego. W wyniku zawartego małżeństwa Dobiejowski został kolejnym dzierżawcą Byczyny. Prawdopodobnie jego syn Aleksander odnotowany został w 1746 roku jako dzierżawca folwarku byczyńskiego. W tym czasie był to areał półtora łanu oraz młyn i karczma wjezdna.
1721–1722 – Młyn zwany Jaźnik w Jeleniu nad Przemszą został gruntownie przebudowany i zmodernizowany przy okazji obudowy brzegów Przemszy. W tym czasie dzierżawę dożywotnią młyna posiadało małżeństwo z Jelenia: Sebastian Jachymczyk i Anna Wojdalanka. W 1776 roku przeprowadzono zmiany w budynku młyna, a w 1780 roku zamontowano nowe urządzenia w tartaku. Zlikwidowano go dopiero na początku XIX wieku, kiedy przeprowadzono pierwszą regulację rzeki.
1724 – Aktualni spadkobiercy Jana Wiernka (gospodarza wybranieckiego w Ciężkowicach) poprosili o akceptację podziału gospodarstwa dla braci Mateusza i Błażeja Wiernków jako potomków Jana Wiernka oraz Jakuba Kuca, męża Agnieszki Wiernkowej, wdowy po Szymonie Wiernku (w przypadku tej ostatniej obowiązek wojskowy miał być wykonywany przez jej drugiego męża). Jako uzasadnienie podano „[...] do usług wojennych ochotę uczciwego Jakuba Kuczowicza”. Dokument z 28 listopada tego roku potwierdza taki podział wybraniectwa, a obowiązek wojskowy ciążył wtedy już na trzech osobach: Jakubie Kucu oraz Mateuszu i Błażeju Wiernkach. Potwierdzono im wszystkie zwolnienia i wolności pod warunkiem, że będą „[...] z szablą, siekierką i flintą stawać i powinności swoje pełnić”.
1725 – Przez siedem lat stanowisko proboszcza piastował ksiądz Jan Frantz (jego nazwisko zapisywano również Franc lub Francz). Był jednocześnie wikariuszem katedry krakowskiej, ale jak wynika z zapisów ksiąg metrykalnych, przestrzegał zasady rezydencji i przebywał stale na miejscu, w parafii. Wikariuszem był ksiądz Jakub Pierożek.
1728 – Wizytacja biskupia w Jaworznie wykazuje drastyczny spadek ludności po wojnach i epidemiach, stwierdzono tylko 700 osób przystępujących do wielkanocnej spowiedzi. Można przypuszczać, że ogólna liczba ludności sięgała 1000-1100 osób. Spadek ludności był spowodowany wojną północną, która obok zniszczeń materialnych przyniosła dziesiątkujące ludność choroby.
1728 – Z wizytacji biskupiej w Jaworznie wiemy, że na plebanii znajdują się nowe budynki, tzw. wikarówki i organistówki, ale nie było już domu dla nauczyciela. Dom dla księdza proboszcza był niezwykle skromny i składał się z jednej dużej izby z „oknami w ołów oprawnemi i piecem”. Poza tym w domu była sień, druga mniejsza izba i komora. Podobnie wyglądały domy dla wikariuszy, nauczyciela i organisty.
1730 – Przywilej targowy dla Jelenia spowodował, że przybyli tu nowi ludzie, pochodzący zarówno z jaworznickiej parafii (np. z Jaworzna: Helbinowie, Wierzbikowie i Sarnowie, a z Byczyny: Koziarzowie, Radkowie i Łypowie), jak i zza Przemszy, oficjalnie obywatele obcego państwa, tym niemniej wszyscy pochodzenia polskiego. Zza Przemszy przybyła m.in. rodzina Żurawików. W Chełmie, Imielinie oraz Kosztowach były łany żurawikowe, które poświadczały dawne osiedlenie się tej rodziny. O przybyciu z dalszych stron świadczyło z kolei nazwisko Mazur vel Mazurek, a Ślązak oznaczał przybysza zza Przemszy. Z tamtej okolicy przybył również niejaki Wilkosz oraz Larysz — te nazwiska można odnaleźć w miejscowościach sąsiadującego dekanatu pszczyńskiego.
1732 – Po śmierci księdza Frantza do Jaworzna przybył nowy proboszcz, ksiądz Józef Rogawski. Urodził się w 1707 roku w parafii Babice w dekanacie Nowa Góra, studiował w Akademii Krakowskiej, skończył seminarium duchowne w Kielcach. Przed objęciem parafii jaworznickiej kierował parafią w Chełmie. Był niewątpliwym rekordzistą, jeśli chodzi o czas swej służby duszpasterskiej, w parafii jaworznickiej spędził pięćdziesiąt jeden lat. Wikariuszami wtedy byli: Wojciech Kościelski, Sebastian Kuc vel Kuczowicz, Ignacy Kadłubski, Franciszek Lubecki, Jan Rojkowski, Wojciech Bednarski oraz ksiądz Jelonek, którego imię nie jest znane.
1746 – Ludność z klucza sławkowskiego, między innymi Jaworzna, Byczyny, Długoszyna i Ciężkowic, „[...] nie chciała płacić najmu, wolała pańszczyznę”, a wynikało to z faktu, że nie była w stanie zapłacić najmu.
1746 – W Ciężkowicach zanotowano upadek karczmy z powodu pijaństwa właściciela.
1748 – Pierwsza wzmianka o osiedleniu się Żydów we wsiach Ciężkowice i Szczakowa. Mieszkało łącznie 15 Żydów z rodzinami.
1765 – W czasie lustracji starostwa będzińskiego opisano wybraniectwo w Ciężkowicach jako gospodarstwo podzielone między Mateusza i Jędrzeja Wiernków, Annę Wiernkową, wdowę po Błażeju, oraz Jana Kuca. Lustratorzy ustalili, że należy z niego płacić 100 zł rocznie, w dwóch ratach, rozpoczynając od 1 marca 1766 roku.
1765 – W lustracji starostwa będzińskiego zanotowano, że we wsi Długoszyn „[...] młynarz ma swój młyn zakupny...[...] tenże młynarz z siekierą do reperacji, jakiej będzie potrzeba, wychodzić powinien”. Z tego, że młyn w Długoszynie stał w części królewskiej wsi, należy wnosić, że dawny młyn biskupi przestał istnieć.
1765 – Budowa nowej karczmy w Ciężkowicach z gontowym dachem.
1765–1775 – Z tych lat mamy opis dworu w Ciężkowicach: był drewnianym budynkiem z gontowym pokryciem dachowym. Przed wejściem do sieni, w której znajdowały się wejścia do wszystkich pomieszczeń, wybudowano drewniany ganek. Z jednej strony była duża izba z kominkiem, za nią następna, mniejsza, o jednym oknie, zaś po drugiej kolejna duża izba, a za nią pomieszczenie zwane „komorą”, gdzie przechowywano wartościowe przedmioty.
1766–1769 – W Szczakowej i Długoszynie czynne były „góry mineralne węgli kamiennych, ołowiu i galmanu”. Roczne wydobycie wahało się od kilkunastu do kilkuset kubłów galeny, którą przetapiano w sławkowskiej hucie — w 1769 roku uzyskano z niej trzysta cetnarów czystego ołowiu. Była to galena srebronośna, ponieważ uzyskiwano z niej od połowy do półtora łutu srebra z cetnara ołowiu. Prace górnicze na tym terenie zostały przerwane w latach 80. XVIII wieku, w czasie konfederacji barskiej.
1766 – Na terenie wsi Szczakowa uruchomiono pierwszą polską kopalnię węgla kamiennego. Szczakowa stała się tym samym kolebką polskiego górnictwa węglowego. Czytamy: „Latem tego roku odbyła się pierwsza sprzedaż węgla ze szczakowskiej kopalni, a górnicze roboty nabrały szybkiego tempa. 17 grudnia 1766 roku król Stanisław August zezwolił na ich kontynuację”.
1767, styczeń – Urobek węgla ze szczakowskiej kopalni zwożono sankami do Jelenia, gdzie go magazynowano na brzegu Przemszy.
1767, 16 marca – Johann Rudolf Knorr, który jako „majster gór mineralnych” dokładnie zlustrował kopalnię w Szczakowej, sporządził jej pierwszą mapę. Z tych dokumentów można dokładnie odtworzyć stan szczakowskiej kopalni. Wydobycie węgla prowadzono w dwóch miejscach. Pierwsze miejsce eksploatacji znajdowało się w okolicy dzisiejszej ulicy Wapniówka. Drugie miejsce eksploatacji, tzw. sztolnia niższa, znajdowało się u podnóża Góry Piasku. W tamtym czasie był to koniec zabudowań wsi Szczakowa, która rozłożyła się po obu stronach drogi biegnącej przez wzniesienie; dzisiaj jest to okolica ul. Batorego. Działalność kopalni trwała od kwietnia 1766 roku do końca września 1767 roku. Razem wydobycie wynosiło — 2500 korców, z czego sprzedano tylko — 627 korców. W sprzedaży największą pozycją było — 427 korców spławionych do Warszawy Przemszą i Wisłą; odbiorcą była królewska mennica. W zapasach pozostało więc — 1873 korców, z czego 1307 korców, czyli 70%, na miejscu w Szczakowej.
1783 – Parafię jaworznicką obejmuje młody ksiądz Andrzej Pstruszeński.
1783 – Ostatnia wizytacja biskupia okresu staropolskiego; wzrost liczby ludności, 3220 katolików oraz 55 Żydów.
1783 – Pod koniec okresu staropolskiego, poza wsiami Jaworzno, Długoszyn, Byczyna, Dąbrowa, Ciężkowice, Szczakowa i Jeleń, do jaworznickiej parafii należały małe osiedla: folwark Podłęże, karczma i młyn w Jęzorze, trzy chałupy w Maczkach oraz młyn w Dobrej.
1783 – Opis plebanii w Jaworznie (wizytacja): Plebania była mocno zniszczona, jej drewniana konstrukcja zgniła i spróchniała, a biskupi wizytatorzy wskazywali na konieczność dokonania niezbędnych napraw. Obok budynku proboszcza znajdował się dom dla wikariusza, czyli wikarówka, a także mieszkanie organisty, tzw. organistówka. Były to osobne budynki tworzone na identycznym planie (sień, izba i komora).
1783 – Opis kościoła w Jaworznie (wizytacja): Jaworznicki kościół wymagał pilnego remontu. Do wymiany nadawało się pokrycie dachu, w wielu miejscach odpadał tynk, okna były potłuczone, a wewnątrz kościoła napraw wymagały organy w chórze głównym i bocznym. W zakrystii stały zgniłe szafy, a osiem ławek i konfesjonał wizytator określił słowem „graty”. Cmentarz znajdujący się wokół kościoła miał znisczone ogrodzenie.
1784 – Parafię w Jaworznie obejmuje Józef Ptaszyński, który kierował parafią do 1802 roku, czyli w ostatnich latach okresu staropolskiego. Był proboszczem na przełomie wieku XVIII i XIX, świadkiem upadku polskiej państwowości i objęcia ziemi jaworznickiej przez austriackiego zaborcę.
1786 – Starostwo będzińskie przejął Stanisław Mieroszewski, który dzierżawę folwarku w Ciężkowicach utrzymał do trzeciego rozbioru Polski. Jak wynika z lustracji tego majątku, w 1789 roku Mieroszewski sam zarządzał folwarkiem w Ciężkowicach, na miejscu byli tylko ekonomowie i włodarze, którymi nie musieli już być herbowi szlachcice.
1787 – Dzierżawę majątku biskupiego (tzw. wójtostwa) w Długoszynie otrzymał Franciszek Paczek. Prawdopodobnie przybył tutaj z dorosłymi dziećmi, ponieważ jego córka Barbara Paczkówna w tym samym roku zanotowana została jako matka chrzestna. Kilka lat później Barbara Paczkówna i jej mąż Józef Katerla występują już jako dzierżawcy wójtostwa.
1787–1791 – Ze spisów powszechnych wynika, że w parafii jaworznickiej żyło około 3500 osób.
1787–1791 – Wg spisu z tych lat w Byczynie powstało 75 nowych gospodarstw. Żyło w nich łącznie 366 osób. W wójtostwie było 49 gospodarstw rolnych: karczmarskie, młynarskie, 40 indywidualnych gospodarzy, dwóch zagrodników i pięciu chałupników, co razem z dworem dawało łącznie 179 osób. W całej Byczynie stało 125 budynków mieszkalnych, z tego 122 gospodarstwa chłopskie oraz trzy uprzywilejowane: dwór dzierżawcy, młyn i karczma. Ogółem w całej wsi mieszkało 279 mężczyzn i 266 kobiet.
1788 – Według inwentarza we wsi Jeleń było 54 kmieci, 13 zagrodników i 13 chałupników; poza tym wójtostwo, dwa młyny, dwie karczmy oraz jaz i przeprawa promowa na Przemszy. Według dokonanych spisów w 1789 roku liczba ludności wynosiła ogółem 540 osób, w tym 275 mężczyzn i 265 kobiet, natomiast niespełna dwa lata później 573 osoby (284 mężczyzn i 289 kobiet).
1789 – Opis szczakowskiego folwarku. Na terenie folwarku znajdował się budynek w dobrym stanie, pokryty gontem, składający się z sieni, izby, komory oraz piekarni. Zabudowania gospodarcze stanowiły dwie stodoły, kryty strzechą spichlerz oraz budynek browaru kryty gontem.
1789–1791 – Gwałtowny wzrost ludności w Szczakowej. Zaludnienie Szczakowej szacuje się na 300-350 osób. W krótkim czasie zaludnienie Szczakowej uległo więc podwojeniu.
1789 – We wsi Dąbrowa nadal istniała zapłata za pańszczyznę, ale zmienił się jej wymiar. Nie był to już roczny ryczałt dla całej wsi, ale indywidualny wymiar pańszczyzny tygodniowej: dla gospodarzy jeden dzień bydlny lub dwa dni piesze, a dla chałupników jeden dzień pieszy. W zakresie innych obciążeń również zrównano chłopów z Dąbrowy z chłopami z okolicznych wsi. W wymiarze rocznym płacili czynsz ziemny w wysokości 1 zł, solne, ołowne i tramowe jako ekwiwalent dawnych powinności przewozu soli i ołowiu oraz wprowadzono obowiązek wycinki drzewa w lesie. Mieszkańcy Dąbrowy odrabiali dodatkową robociznę, tzw. powaby i szarwark, przędli tzw. oprawę oraz płacili przykopowe, ogrodowe, trzodowe itp. Wspólnie z mieszkańcami jaworznickich wsi dąbrowianie naprawiali mury w Sławkowie, zobowiązani byli również do stróży nocnej i dziennej przy browarach w Strzemieszycach i Okradzionowie.
1789 – W Dąbrowie istniało 37 gospodarstw rolnych oraz jedna rodzina chałupnicza. Nieco inne dane podaje spis ludności z 1791 roku, według którego w Dąbrowie było 47 gospodarstw rodzinnych, w których żyło 77 mężczyzn, 73 kobiety oraz 100 dzieci, czyli 250 mieszkańców.
1789 – We wsi Szczakowa żyły cztery rodziny żydowskie: Herszla (arendarz browaru), Jakuba Januszewicza, Daniela Szmulowicza i Jakuba Szymanowicza.
1789 – Z lustracji wynika, że starosta będziński zdecydował o postawieniu murowanego dworu w folwarku w Ciężkowicach, ale ten w czasie lustracji był już w trakcie budowy. Folwark oceniono następująco: „pod gontami, z sienią, izbą, komorą, piekarnią, wygodny”, nowy spichlerz „z dolnym i górnym piętrem, porządny, gontami pokryty, dalej stodoły trzy z boiskami [...] słomą pokryte, dobre”.
1789 – Przejęcie dóbr biskupstwa krakowskiego na własność skarbu państwa przez Sejm Czteroletni. Na podstawie ustawy o sekularyzacji wsie: Jaworzno, Byczyna, Dąbrowa, Jeleń oraz części wsi Długoszyn i Ciężkowice uzyskały status własności skarbowej (wtedy nazywano je dobrami narodowymi). Pod względem administracyjnym zostały połączone z dawnymi królewskimi posiadłościami — wsią Szczakowa oraz częściami wsi Długoszyn i Ciężkowice. Dobra te zorganizowano w jedną jednostkę, tzw. państwo jaworznickie, później nazywane ekonomią jaworznicką.
1789 – W Ciężkowicach mieszkał Żyd Iser Szymanowicz, który dzierżawił gorzelnię w folwarku. Drugim osadnikiem żydowskim był komornik Lewek Łopata, który osiadł tutaj z żoną i córką.
1789 – W części królewskiej Długoszyna gospodarstwa rolne posiadali Marcin i Bartłomiej Radomscy, Wojciech Koczur, Wojciech Baran, Ignacy Musiał oraz młynarz Józef Macek. Poza gospodarzami byli „[...] komornicy nic gruntu nie mający, tylko chałupiny” - Wojciech Ciura, Józef Latus, Józef Niedźwiedź i Kazimierz Gaj. Pojawili się pierwsi osadnicy żydowscy, tj. rodziny, których seniorami byli: Gaszel Januszewicz, Mojżesz Salamon i Lewek Jakubowicz. Łącznie ludność tej części wsi wynosiła — 45 osób, w tym 8 Żydów.
W biskupiej części wsi żyła wyłącznie ludność rolnicza, znajdowały się tu 24 gospodarstwa chłopskie o areale od ćwierci do połowy ćwierci. Liczba ludności wynosiła 143 osoby, w tym: 69 mężczyzn i 74 kobiety.
1789, jesień – Król Stanisław August Poniatowski polecił wznowienie wydobycia w Szczakowej, ponieważ przewidywano zastosowanie węgla w nowej fabryce broni, tzw. rusznikarni w Kozienicach. Polecenie dostarczenia węgla do Kozienic otrzymał Jan Filip Carosi. Był to geolog i mineralog pozostający w służbie króla polskiego od kilkunastu lat. Eksploatacja trwała nieprzerwanie przez połowę roku, do końca czerwca 1790 roku. Łącznie wydobyto wtedy — 1060 korców, z tego: 760 korców dostarczono do Kozienic, 300 korców było w zapasach: w Krakowie — 250 korców, 50 korców w Jeleniu na przystani.
1789 – Co najmniej od tego roku, a najpóźniej od 1790 roku, dzierżawcy ekonomii jaworznickiej wydobywali nielegalnie węgiel kamienny na własny rachunek, nie płacąc państwu należnej olbory. Niejaki Aleksander Romiszowski nie tyle uruchomił wydobycie, co kontynuował je po swym poprzedniku, Franciszku Kownackim. Sprawa Romiszowskiego została skierowana do Komisji Skarbowej, ale wypadki polityczne, które doprowadziły do trzeciego rozbioru, oraz śmierć Romiszowskiego w 1795 roku rozwiązały sprawę w sposób naturalny. Jeszcze w 1815 roku pamiętano, że w pokładzie węgla zwanym Cortum wydobycie jako pierwszy prowadził Romiszowski i to jego należy uważać za pioniera, który otworzył historię górnictwa w Jaworznie, a nie wspomnianego w różnych źródłach niejakiego hrabiego Moszyńskiego.
1791 – Pierwsza wzmianka o Jeziorkach jako przysiółku Byczyny. Stały tam wtedy dwa domy żydowskie.
1791 – Do parafii jaworznickiej zaliczono trzy chałupy w okolicy zwanej Maćki lub Maćkowice, które leżały po drugiej stronie Białej Przemszy. Mieszkali tam potomkowie Macieja Jęzora, nazywani od jego imienia Maćkami, stąd nazwa późniejszego osiedla: Maczki.
1791 – Według spisów sporządzanych w ostatnich latach istnienia Rzeczypospolitej szlacheckiej w Jaworznie mieszkało 768 osób: 410 mężczyzn i 358 kobiet. Duża liczba pustek osadniczych pozwalała na osiedlenie się wielu chętnych dla objęcia samodzielnego gospodarstwa. Pojawiali się więc tutaj przybysze z najbliższej okolicy, np. z Jelenia (Proksa, Szczerba, Palka, Brożek i Bożek), Byczyny (Koziarz, Czopik i Radek) i Ciężkowic (Lower, Obrok, Kotyla). Ze wsi Dąbrowa osiedlili się Toszowie, a ze Szczakowej Kłykowie i Jamrozowie. Przybywali również ludzie spoza jaworznickiej parafii, w ten sposób powstały rody o nazwiskach: Sapeta, Słoma, Zmarzły, Kocur, Ziarko, Kolka, Żak, Zięba, Budak, Wąsowicz, Klimczak, Śliwiński, Smalcerz, Makowski.
1791 – Włodarzem w Byczynie był niejaki Wojciech Żabiński, który podlegał władzy dzierżawcy, Franciszka Kownackiego. Po nim przybył Aleksander Romiszowski, który umowę podpisał na osiem lat.
1791 – W rejestrze ludności zapisano, że młyn w Byczynie zajmuje młynarz Jędrzej Kuc z rodziną. Co prawda nazwisko Kuc występowało we wsi Ciężkowice, ale nie ma podstaw do łączenia osoby młynarza z tą rodziną.
1791 – Młynarzem w Długoszynie był Józef Macek vel Maczek, wnuk Macieja Jęzora. Następnym młynarzem z tego rodu był Wojciech Maczek.
1791 – W rejestrze ludności w Długoszynie na pierwszym miejscu widnieją dane rodziny Józefa Katerli: żony Barbary, dwuletniej córki Katarzyny i rocznego syna Franciszka. Para małżeńska doczekała się tutaj następnych dzieci, które ochrzczone zostały w jaworznickim kościele. Józef Katerla objął wójtostwo po swoim teściu Franciszku Pączku, a przebywał w Długoszynie co najmniej do 1800 roku. Później rodzina Katerlów opuściła Długoszyn, ponieważ jako posiadacz wójtostwa w Długoszynie występuje Feliks Paczek, zmarły 11 maja 1810 roku. Interesującym szczegółem z historii długoszyńskiego folwarku jest fakt, że Józef Katerla, dzierżawca Długoszyna w okresie staropolskim, był pradziadkiem Stefana Żeromskiego, ponieważ matka pisarza była jego wnuczką.
1791 – W Długoszynie liczba ludności wynosiła ogółem 198 osób, w tym 97 mężczyzn i 101 kobiet. W tej liczbie było 13 Żydów.
1792 – We wsi Jaworzno funkcjonowała szkoła, do której uczęszczało 15 uczniów (dziewięciu chłopców i sześć dziewczynek). Była to jedna z 46 szkół w powiecie krakowskim, a w najbliższej okolicy istniały wówczas tylko szkoły w Chrzanowie, Trzebini i Libiążu.
1793, 9 czerwca – Protokół komisji królewskiej w sprawie nadużyć dzierżawcy Jaworzna, Aleksandra Romiszowskiego. Na zgłoszonych 14 zarzutów tylko w trzech wypadkach uznano brak jego winy. Jak wynika z protokołu, brak zainteresowania losem poddanych chłopów nie był wykroczeniem przeciw umowie dzierżawnej, a raczej świadczył o negatywnym stosunku dzierżawcy do miejscowej ludności. Rozstrzygnięcie komisji było jednoznaczne: pańszczyzna zrealizowana poza terenem ekonomii jaworznickiej była nielegalna i jako zadośćuczynienie wyliczono ryczałtową kwotę pieniężną.
1794 – Udział ludności Jaworzna w insurekcji kościuszkowskiej przeciwko Prusakom. W Jaworznie i jego okolicach obowiązywało pospolite ruszenie dla mężczyzn w wieku od 15 do 40 lat, którzy zgromadzeni byli w obozie krzeszowickim. Pozostała ludność zorganizowana była w formie obrony terytorialnej.
1795 – Niepowodzenie insurekcji kościuszkowskiej zadecydowało o ostatecznym upadku Rzeczypospolitej szlacheckiej. Dokonano trzeciego rozbioru, w wyniku którego Polska przestała istnieć jako samodzielne państwo. Ziemia jaworznicka weszła w skład zaboru austriackiego, a z tytułu własności skarbowej dawnego państwa polskiego przeszła automatycznie na własność skarbu monarchii habsburskiej.

 bibliografia