Skąd płyną potoki światła
Skąd płyną potoki światła - Jaworzno 1930 r.Dnia 1 grudnia b. r. została otwartą w Jaworznie w woj. Krakowskiem nowa elektrownia, trzecia co do wielkości w Polsce.
Jaworzno jest to miasto, leżące w odległości 62 klm od Krakowa, nieopodal Śląska. Znajduje się tam kopalnia węgla, będąca własnością częściowo kilku miast, które postanowiły czarne djamenty, będące w ich posiadaniu, przerabiać wprost na miejscu na prąd i stąd rozprowadzać go po całem województwie. Niestety, w czasie, gdy powstał projekt uruchomienia elektrowni w Jaworznie, aktualną była sprawa udzielenia koncesji Harrimanowi, który, jak wiadomo, żądał dla siebie specjalnych przywilejów, a między innemi prawa monopolu w dostarczaniu prądu. Wobec tego Jaworzno otrzymało możność przekazywania prądu tylko do Krakowa i Maczek, gdzie znajduje się państwowy wodociąg, przeznaczony dla Śląska, gminy zaś leżące po drodze, zostały wskutek tego pozbawione elektryczności.
Jeszcze przed wojną opłacało się bardziej przemieniać energję wodną na prąd, aniżeli węgiel. Ponieważ jednak inwestycje wodne są znacznie droższe od urządzeń potrzebnych do przemiany węgla na elektryczność, przeto obecnie, wobec ogromnej drożyzny kapitału, raczej kalkuluje się budowa elektrowni przy kopalniach węgla. Nowa elektrownia jaworznicka kosztuje około 14.000.000 zł. i jest wyrazem ostatnich zdobyczy technicznych. Niestety większość maszyn musiała być sprowadzona z zagranicy, a to z Berna w Czechosłowacji i z Wiednia, ponieważ Polska tych aparatów jeszcze nie wyrabia.
Generatory elektrowni, obracane turbiną parową, wytwarzają prąd o napięciu 6.000 Volt. Prąd ten przez transformatory otrzymuje napięcie 66.000 Volt, aby łatwiej mógł pokonać opór drutów przewodowych. Specjalne urządzenie w Krakowie i w Maczkach przywraca temu prądowi znowu napięcie 6.000 Volt, a potem 220 Volt.
W porównaniu z zagranicą Polska pod względem elektryfikacji znajduje się na szarem miejscu. To też uruchomienie Elektrowni jaworznickiej należy powitać z wielką radością, gdyż świadczy ono, że przy dobrych chęciach nawet bez obcej pomocy i kapitału możemy zrobić niejedno.
Nazwisko naczelnego dyrektora Elektrowni i Gwarectwa węglowego jaworznickiego, inż. Wachlowskiego, znanego fachowca na tem polu, jest gwarancją, że rozwój Elektrowni jaworznickiej pójdzie we właściwym kierunku.
Foto: Agencja fotograficzna Światowid. Tekst: Światowid 27 grudnia 1930 r. nr 51 (333).
bibliografia