Helena Leska

miejsca Helena Leska -"14 odbić światła..."

Między światłem a ziemią
Pani Helena Leska była postacią, w której życiorysie splotły się najważniejsze polskie losy XX wieku. Urodzona w przedwojennym, wielokulturowym Lwowie, przez całe życie niosła w sobie ten specyficzny rodzaj kresowej tęsknoty i hartu ducha. Z wykształcenia inżynier rolnictwa, z zawodu badaczka ziemi, a z powołania – przewodniczka górska, która potrafiła czytać krajobraz niczym otwartą księgę.
Zmarła w 2017 roku w Gdańsku, przeżywszy 89 lat. Choć jej życie dopełniło się nad Bałtykiem, jej serce zawsze biło w rytmie górskich podejść i migawki aparatu.
Obiektyw pełen sacrum
Jako fotografka amatorka, Helena Leska nie szukała poklasku, lecz istoty. Jej fotografie sakralne to coś więcej niż dokumentacja architektury. To intymny zapis spotkania człowieka z tym, co wieczne.
Zapraszamy w podróż, choć krótką, śladami jej obiektywu. Zdjęcia pochodzą z takich miejsc jak: Kalwaria Zebrzydowska, Dąbrowa Górnicza, Gołonóg, Sosnowiec, Łagisza, Czeladź, Brzęczkowice, Goczałkowice-Zdrój, Sułoszowa, Poznań czy Szczakowa a więc są to w większości Nasze najbliższe okolice!


To nie są zwykłe fotografie sakralne. To „pocztówki z wieczności”, wysłane przez kogoś, kto we lwowskim sercu zawsze nosił ciekawość świata.

Słów.kilka
Wyobraź sobie...
Pomyśl o Pani Helenie, jak stoi w chłodnej nawie kościoła w Łagiszy lub na wzgórzu w Kalwarii. W powietrzu unosi się zapach starego drewna i kadzidła. Ona nie spieszy się. Jako inżynier dokładnie analizuje, jak promień słońca wpada przez witraż, ale jako przewodniczka górska czeka na ten jeden, właściwy moment – tak jak czeka się na szczycie na odsłonięcie widoku zza chmur.
Słyszysz to ciche, mechaniczne kliknięcie migawki? To moment, w którym lwowska dusza Pani Heleny zatrzymuje czas, łącząc sacrum miejsca z ulotnością chwili.

Foto: Helena Leska. Tekst: Patrycja Miłek.

bibliografia